Narzekacie na nowe Ferrari? Ludzie, przecież i tak go nie kupicie...
Ferrari kilka tygodni temu zaprezentowało model Luce. Wydarzenie istotne, bo to pierwszy w pełni elektryczny samochód w historii tej marki. I jeden z tych, które podzieliły komentujących. Wielu osobom pomysł nie przypadł do gustu. Ale czy ma to znaczenie? Auto trafi do garaży wąskiego grona odbiorców.Na jednych wrażenie robią parametry samochodu. Cztery silniki elektryczne wytwarzają ponad 1 tys. KM, do setki pojazd rozpędza się w 2,5 sekundy, niespełna 7 sekund wystarczy, by osiągnąć na liczniku 200 km/h. Maksymalna prędkość to 310 km/h, akumulator można w kilkanaście minut naładować do bardzo przyzwoitego poziomu. Elektryczne Ferrari jest złe, bo jest elektryczne i złeDrudzy nie gryzą się w język: czterodrzwiowy i pięcioosobowy samochód to już nie Ferrari. Elektryczne silniki są dobre do odkurzaczy, a nie aut włoskiej marki. A wygląd? Biedny Enzo przewraca się w grobie. Jony Ive, wieloletni projektant Apple, za karę powinien mieć dożywotni zakaz dzielenia się swoimi pomysłami. Pisząc krótko: dramat.
- Najnowszy
-
-
- Czerwiec, 26
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Wiadomości za dnia
27 Czerwiec 2026