Xiaomi prezentuje Poco F7. Na start jest taniej i z prezentami
Xiaomi nie zwalnia tempa i prezentuje nowy smartfon. Poco F7 to urządzenie z wydajnymi podzespołami oraz pojemną baterią, które w promocji premierowej można kupić w niższej cenie. Są też inne "prezenty".Nowy Snapdragon pod maskąSercem smartfonu Poco F7 jest układ Qualcomm Snapdragon 8s Gen 4 – ten sam, który właśnie debiutuje w najnowszych konstrukcjach ze średniej-wyższej półki. Jak podaje firma Xiaomi, w testach AnTuTu smartfon osiąga ponad milion punktów (1084535), co oznacza wzrost wydajności o 30% względem poprzednika.Tę moc trzeba jednak ujarzmić. Dlatego Xiaomi zastosowało w Poco F7 nowy, zaawansowany system chłodzenia IceLoop o powierzchni aż 6000 mm2. To największe rozwiązanie w historii marki, bazujące na obiegu cieczy w technologii dual-channel. Dzięki temu nawet dłuższe sesje w "Genshin Impact" czy "COD: Mobile" nie powinny grozić throttlingiem.Potężna bateria i szybkie ładowanieNie tylko procesor robi wrażenie. Poco F7 może się pochwalić największą baterią, jaką dotąd zastosowano w urządzeniach marki. Ogniwo 6500 mAh ładowane jest z mocą 90 W. Producent obiecuje, że do 80% naładujemy telefon w zaledwie 30 minut. Na deser mamy ładowanie zwrotne 22,5 W – przyda się, gdy trzeba "poratować" słuchawki czy inny telefon. Jak jednak podaje GSMArena, wariant przeznaczony na rynek indyjski ma baterię Si/C o pojemności aż 7550 mAh.Granie w 120 klatkachPoco F7 nie jest tylko smartfonem z mocnym procesorem. Zgodnie z przekazem producenta, to dopracowany sprzęt do mobilnego grania. Funkcja WildBoost Optimization 4.0 pozwala osiągnąć nawet 120 klatek na sekundę przy rozdzielczości 1.5K. Stabilne połączenie podczas rozgrywki zapewnia natomiast chip Surge T1s, który odpowiada za lepsze zarządzanie połączeniami Wi-Fi, LTE i Bluetooth.Smartfon pracuje pod kontrolą oprogramowania HyperOS 2. To najnowsza wersja systemu Xiaomi, bazująca na Androidzie 15.Jasny ekran 1.5KGamingowy smartfon musi mieć dobry ekran. W Poco F7 znajdziemy 6,83-calowy panel AMOLED o rozdzielczości 1280 x 2772 piksele (1.5K) i jasności do 3200 nitów. Producent zastosował tu technologię Sunlight Display 4.0, która poprawia kontrast w pełnym słońcu, oraz częstotliwość PWM 3840 Hz, co chroni oczy podczas długiego korzystania.Dodatkowe certyfikaty TÜV Rheinland (Low Blue Light, Flicker Free, Circadian Friendly) to ukłon w stronę użytkowników, którzy spędzają ze smartfonem długie godziny – czy to pracując, czy grając.Styl i wykończenie klasy premiumWygląd Poco F7 może również robić wrażenie. Mamy tu ramkę z aluminium obrabianego CNC, szkło z tyłu i z przodu (Gorilla Glass 7i) i smukłe ramki wokół ekranu (stosunek powierzchni ekranu do obudowy to 94,23%). Tył urządzenia przecina charakterystyczna złota linia, a w wersji Cyber Silver Edition znajdziemy też logo Snapdragona i metaliczny efekt – idealny dla fanów klimatów sci-fi.Poco F7 spełnia normę IP68, co oznacza odporność na pył i wodę.Aparat z AI oraz OISChoć F7 to przede wszystkim maszyna do gier, aparatów nie potraktowano po macoszemu. Główna jednostka ma matrycę Sony IMX882 50 Mpix oraz optyczną stabilizację obrazu (OIS). Smartfon oferuje też tryby UltraSnap i Live Photo oraz zestaw ogniskowych 26 mm, 35 mm i 52 mm. Pozwala to bawić się głębią ostrości i robić estetyczne portrety.Nowy Poco debiutuje z nową funkcją AI Beautify, która poprawia wygląd zdjęć bez przesadnego "upiększania". Interfejs aparatu został uproszczony i zyskał bardziej logiczny układ.Xiaomi Poco F7Dostępność i cena, promocja na startPoco F7 trafia na rynek w trzech kolorach: czarnym, srebrnym i białym. Cebny urządzenia wyglądają tak:1999 zł za wariant 12/256 GB,2199 zł za wariant 12/512 GB.Do 9 lipca 2025 roku można skorzystać z promocji na start. W jej ramach cena smartfonu spada o 300 zł do, odpowiednio, 1699 zł i 1899 zł. Dodatkowo, kupując Poco F7 w promocji, otrzymujemy 2 miesiące YouTube Premium oraz darmową wymianę ekranu (do 6 miesięcy od zakupu). Kupując wersję 256 GB na mi.com, można też dodać ładowarkę 90 W za 49 zł lub tablet Poco Pad za 799 zł (obniżka z 1299 zł).NVIDIA GeForce RTX 5050 oficjalnie. To będzie najtańsza karta na rynkuhttps://www.telepolis.pl/tech/sprzet/tania-karta-graficzna-nvidia-geforce-rtx-5050-zapowiedz-kiedy-premieraTue, 24 Jun 2025 16:05:00 +0200https://www.telepolis.pl/tech/sprzet/tania-karta-graficzna-nvidia-geforce-rtx-5050-zapowiedz-kiedy-premieraZieloni mają dobre wieści dla osób, które planują złożyć nowy, niedrogi PC. Lada moment do sklepów trafi kolejny model, a my wiemy o nim już wszystko.NVIDIA jest już gotowa do premiery najtańszej i najsłabszej karty graficznej w ramach rodziny Blackwell. Dzisiaj zaprezentowano wreszcie w pełnej okazałości model GeForce RTX 5050, który trafi zarówno do komputerów stacjonarnych, jak i laptopów. Ma być on rozwiązaniem skierowanym do fanów gier sieciowych i grania w rozdzielczości Full HD.Premiera już w lipcu z ceną około 1129 złotychNVIDIA GeForce RTX 5050 korzysta z układu GB207-300, który wyposażono w 2560 rdzeni CUDA. Taktowanie bazowe to 2310 MHz i do 2570 MHz w trybie Boost, ale pojawią się też szybsze, autorskie wersje z OC. Dopełnia to 8 GB pamięci GDDR6 20 Gbps na 128-bitowej szynie danych. Wszystko to przy TDP 130 W i zasilaniu poprzez tradycyjne złącze typu 8-pin.Dostajemy tutaj ten sam zestaw funkcji co w droższych modelach, a więc dokładnie takie samo wsparcie technik NVIDIA DLSS 4, Reflex 2 i ray tracingu. Co ciekawe, kartę wyposażono w cztery złącza wideo - trzy DisplayPort i jedno HDMI, a więc więcej niż w przypadku AMD Radeon RX 9060 XT.Sklepowy debiut nastąpi w drugiej połowie lipca, ale nie podano dokładnej daty. Sugerowana cena to 249 dolarów, co po aktualnym kursie powinno oznaczać około 1129 złotych (już z VAT). Tym samym będzie to najtańszy z układów tej generacji w ofercie wszystkich producentów.5G, AI i nowe trendy w sieciach. Oto najnowszy Ericsson Mobility Reporthttps://www.telepolis.pl/wiadomosci/ericsson-mobility-report-2025-5g-ai-nowe-trendy-w-sieciachTue, 24 Jun 2025 15:46:00 +0200https://www.telepolis.pl/wiadomosci/ericsson-mobility-report-2025-5g-ai-nowe-trendy-w-sieciachEricsson Mobility Report z czerwca 2025 roku to kopalnia wiedzy dla każdego fana nowych technologii mobilnych. Raport zawiera dane pozwalające zrozumieć, w jakim kierunku zmierza globalna branża telekomunikacyjna.5G rośnie jak na drożdżachNa koniec 2025 roku jedna trzecia wszystkich subskrypcji komórkowych ma być już w technologii 5G – to niemal 2,9 miliarda użytkowników. Dla porównania, w 2024 roku było to "zaledwie" 2,3 miliarda. Największy wzrost dotyczy Ameryki Północnej (71%) i Azji Wschodniej (52%), ale Europa Zachodnia również dogania czołówkę z wynikiem 41%.W Polsce i regionie Europy Środkowo-Wschodniej 5G też przyspiesza. W 2024 roku liczba subskrypcji wzrosła aż o 70%. Węgry stawiają na zastosowania w przemyśle, a Chorwacja wdraża 5G w turystyce i smart cities. Spodziewana jest dalsza migracja z 4G na 5G w całym regionie, a tempo tego procesu zależy głównie od przydziału pasm częstotliwości.AI i smartfony: rewolucja dopiero się zaczynaChoć rynek smartfonów stoi w miejscu, producenci stawiają na GenAI jako główny motor napędowy. Liczba aplikacji AI w sklepach App Store i Google Play przekroczyła 29 tysięcy – z czego aż połowa powstała w 2024 roku. Liderem pobrań pozostaje ChatGPT, z ponad 546 mln aktywnych użytkowników miesięcznie.Sztuczna inteligencja zmienia sposób korzystania z sieci. Aplikacje generujące wideo (np. Invideo AI) mają nawet 500 MB miesięcznego zużycia danych na użytkownika, a generatywne modele wymagają więcej przepustowości w uplinku niż klasyczne aplikacje. Użytkownicy będą więc potrzebować bardziej "zróżnicowanego połączenia". I właśnie tu wchodzi 5G SA z network slicingiem ("krojeniem sieci").FWA na fali, czyli alternatywa dla światłowoduStały dostęp bezprzewodowy (FWA) staje się realną konkurencją dla światłowodów, zwłaszcza tam, gdzie trudno o infrastrukturę kablową. Obecnie 80% operatorów mobilnych oferuje FWA, a aż 57% z nich korzysta z technologii 5G. Co więcej, już ponad połowa oferuje taryfy oparte na szybkości – coś, co wcześniej było zarezerwowane głównie dla kablówek i światłowodów.Do 2030 roku globalna liczba połączeń FWA ma sięgnąć 350 milionów, z czego ponad 80% ma działać w oparciu o 5G. Również w Polsce widać coraz większe zainteresowanie FWA jako szybkim i tańszym rozwiązaniem na obszarach podmiejskich i wiejskich.Sieci przygotowane na AI? NiekoniecznieWzrost liczby urządzeń z AI i generatywnych aplikacji może doprowadzić do zmian w strukturze ruchu sieciowego. Obecnie 90% ruchu to downlink, ale z AI ten balans się przesunie – nawet do 30% uplinku. Szczególnie przy korzystaniu z okularów AR z asystentami AI, które potrzebują ciągłego strumieniowania wideo, dźwięku i danych kontekstowych.Według prognoz Ericssona, same inteligentne okulary AR mogą zwiększyć średnie dzienne zapotrzebowanie na uplink aż o 47%. Dlatego operatorzy powinni już teraz myśleć o rozszerzaniu pasma i implementacji takich funkcji, jak URSP (UE Route Selection Policy, zasady wyboru trasy dla urządzenia użytkownika) czy QoS (Quality of Service, różnicowanie jakości połączeń).Europa kontra reszta świata – kto naprawdę wygrywa?Mimo rosnącej penetracji 5G w Europie, nadal daleko nam do liderów. Europa osiągnęła 50% pokrycia pasmem średnim (mid-band), podczas gdy Indie mają już 95%, a Ameryka Północna – 90%. Globalnie tylko 30% stacji bazowych poza Chinami zostało zmodernizowanych do 5G mid-band. Pokazuje to, ile jest jeszcze pracy przed operatorami.Co z tego wynika dla Polski?Z Ericsson Mobility Report 2025 wynika jasno: przyszłość należy do 5G SA, GenAI i FWA. Operatorzy w Polsce powinni przyspieszyć wdrażanie 5G w trybie standalone i eksplorować nowe źródła monetyzacji, od sieci różnicowanych po aplikacje AI. Równie ważne będzie przygotowanie sieci na większe zapotrzebowanie uplinkowe. Dotychczas było to marginalne, a teraz może stać się kluczowe.Więcej informacji można znaleźć w czerwcowym Ericsson Mobility Report 2025 (PDF w języku
- Najnowszy
- Może, 05
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
- Może, 04
-
-
-
-
-
-
-
Wiadomości za dnia
18 Może 2026